fbpx
piątek, 12 sierpnia 2022 14:34
  • Ładowanie danych ...

Analogie

6 miesięcy temu

Historia jest źródłem niezliczonej ilości wiedzy i informacji. Stwierdzenie to może się jawić jako truizm. Odnoszę jednak nieodparte wrażenie, iż źródło to jest w coraz większym stopniu ignorowane. A wielka szkoda. Wiedza o przeszłości pozwala bowiem nie tylko poprawnie odczytać wydarzenia bieżące. Może także dać wiele wskazówek odnoszących się do przyszłości.

15 grudnia podczas spotkania w Moskwie delegacji amerykańskiej przedstawiono dwa projekty porozumień o gwarancjach bezpieczeństwa. Projekty te konkretyzują i formalizują stawiane już wcześniej rosyjskie obawy i żądania odnoszące się do aktywności Paktu Północnoatlantyckiego. Obejmują one między innymi zakaz dalszego rozszerzenia NATO na wschód, zamrożenie działalności sojuszu w obszarze poradzieckim czy bagatela wycofania wojsk sojuszniczych z państw przyjętych do NATO w roku 1997. Kwestia ostatnia odnosi się zatem (choć nie tylko) bezpośrednio do naszej ojczyzny – Polski.

Monachium 2.0?

Odnotować należy, iż dyplomacja rosyjska wyraźnie zaznacza chęć rozmowy o kwestiach wspomnianych wyłącznie na linii USA-Rosja. Myślenie takowe wielokrotnie już funkcjonowało w historii Europy i świata. Zgodnie z rosyjską percepcją rozmowy i decyzje winny podejmować jedynie mocarstwa między sobą. Państwa mniejsze natomiast można informować o ich wyniku post factum i najlepiej bez zbędnych komentarzy. Naturalnie także kiedy istota rozmów dotyczy bezpośrednio interesów tychże państw. Brzmi znajomo? Europa przerabiała już rozmowy mocarstw, których efektem miał być pokój. Wydawało się wówczas, iż za relatywnie małe ustępstwo w postaci rozmontowania terytorium niepodległego państwa Czechosłowacji odsunięto widmo wojny. Nie jest chyba tajemnicą czy rozumowanie takowe przyniosło zakładany skutek?

Neville Chamberlain na lotnisku Heston po powrocie z Monachium 30 września 1938
Źródło: wikipedia.pl

Konsekwencje.

Przyjęcie rosyjskich żądań efektywnie cofnie zegar dziejów do lat dziewięćdziesiątych XX w. Byłoby także zaprzeczeniem podstawowych zasad funkcjonowania Sojuszu Północnoatlantyckiego. Elity rosyjskie doskonale zdają sobie sprawę, iż nie są w stanie konkurować cywilizacyjnie z Zachodem. Pozostawienie kwestii rozszerzania jego wpływów bez dozoru prowadzić będzie jedynie do utraty strefy wpływów przez państwo rosyjskie. Projekty porozumień NATO-Rosja mają zatem na celu neutralizację państw byłego bloku wschodniego w zakresie polityki bezpieczeństwa. Standardowo Rosja wykorzystuje do osiągnięcia swojego celu także presję wojskową. Nie bez powodu w tle rozmów NATO-Rosja od kilku tygodni świat obiegają liczne informacje o koncentracji wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą. Wygląda na to, ze tezy o końcu historii i dziejowym zwycięstwie świata demokracji liberalnych były zdecydowanie przedwczesne.

Rozwój NATO 1949-2020 Źródło: wikipedia.pl

Nad Wisłą spokój.

Jak w tej sytuacji zachowuje się nasza ojczyzna? W zakresie polityki dyplomatycznej bardzo oszczędnie. Głównie ze względu na fakt, iż do niedawna demokratyczny prezydent Stanów Zjednoczonych chciał omawiać te kwestie jedynie w formatach nieuwzgledniających Polski i szerzej Europy Środkowej. Wiele wskazuje na to, ze wektor tej polityki ulega zmianie. Domniemywać można, iż duży wpływ na to ma dość specyficzna polityka Niemiec względem kryzysu i żądań. Nasz zachodni sąsiad próbuje bowiem deeskalować napięcie wspierając Ukrainę dostawami hełmów i szpitali polowych. Jednocześnie blokuje on swoim sojusznikom z NATO możliwość dostarczania Ukrainie broni i amunicji. Buduje to dla Polski specyficzne okienko możliwości. Efektem tego stanu rzeczy było zaproszenie polskiego prezydenta na telekonferencję z Joe Bidenem 24 stycznia. Należy jednak zadać pytanie o przyczynę tak nikłej obecności Polski podczas omawiania kwestii dotyczących fundamentów NATO i potencjalnej wojny tuż przy naszych granicach. Odpowiedź jest niestety relatywnie prosta. Nie jesteśmy czynnikiem w tej grze. Nawet dla Ukrainy zagrożonej wojną Polska nie jest specjalnie atrakcyjna. Czyżby brak sił zbrojnych z prawdziwego zdarzenia miał z tym cos wspólnego?

Napisz do redakcji!

Masz ciekawy temat bądź chcesz, byśmy opisali historię albo zajęli się twoim problemem? Napisz do nas! Chętnie wspomnimy o tym w jednym z naszych artykułów.

Napisz do nas: Napisz
bądź autora artykułu tomasz.patralski@kijemwmrowisko.pl