fbpx
sobota, 3 grudnia 2022 23:32
  • Ładowanie danych ...

Opozycja pod ścianą

3 lata temu

Patrząc na obecne notowania opozycji, w szczególności tej, która umownie znajduje się „na lewo” od Prawa i Sprawiedliwości można dojść do krótkiej konkluzji. To już nie jest kryzys, lecz katastrofa.

Ostatnie sondaże ścierają zapewne sen z powiek nie jednemu posłowi Platformy Obywatelskiej i Lewicy. Pierwsi są coraz bardziej dystansowani przez Prawo i Sprawiedliwość z jednej strony, a z drugiej na ogonie siedzi im SLD z przystawkami. Drudzy też nie mogą spać spokojnie, ponieważ im z kolei brakuje kompletnie paliwa do działania. Nagle kryzys udowodnił, że wszystkie postulaty tęczowej lewicy są w rzeczywistości mało istotne dla żywotnych problemów przeciętnego obywatela. Nikt nie krzyczy o in vitro, o paradach równości, ślubach dla homoseksualistów i innych dodatkowych prawach dla LGBT. Jedynym momentem, kiedy mogli powiedzieć coś od siebie były ostatnie dni w Sejmie, gdy debatowano na temat ograniczenia aborcji. To tylko pokazuje jak mało do zaoferowania z praktycznych i użytecznych rzeczy ma polska lewica.

Można się natomiast było spodziewać tego, że kryzys wzmocni Konfederację jak i PSL. Pierwsi starają się ugrać jak najwięcej na całym wachlarzu propozycji reform gospodarczych oraz prawnych.Wydaje się, że ostatnie sondaże, które dawały im niemal 11% poparcia mogą mieć częściowe odzwierciedlenie w rzeczywistości. Ludowcy za to postawi na w miarę łagodną postawę i spokojnie prowadzoną kampanię prezydencką Kosiniaka-Kamysza. Dodatkowo marne notowanie Kidawy-Błońskiej odbiły się pozytywnie na kandydacie PSL-u.

Salon liberalno-lewicowy gimnastykuje się jak może by zaatakować PiS, co nie jest trudne w obecnej sytuacji. Jednak prawie pięć lat zamroczenia bezmózgą nawalanką w obóz rządzący poskutkowała dwoma bardzo poważnymi schorzeniami. Pierwszym jest syndrom, wypracowanej przez samą siebie, opozycji totalnej, która nakazuje za każdym razem, choćby się waliło, być przeciwko obozowi rządzącemu. Doprowadza to automatycznie do drugiego schorzenia, jakim jest brak jakichkolwiek własnych poglądów. Znowu dało się to zauważyć, gdy Jarosław Gowin zaproponował zmianę Konstytucji, jako rozwiązanie dla problemu z wyborami. Przez pierwsze dni opozycja lewicowa krytykowała ten pomysł, po jakimś czasie stwierdzić, że w sumie jest to jakaś alternatywa. Z kolei niedawno poseł Arłukowicz stwierdził, że jednak najlepszym rozwiązaniem będzie stan wyjątkowy. Dotychczasowym wyborcom Platformy pozostaje jedynie współczuć trudności zrozumienia „przekazu dnia” w partii.

Ironią losu jest fakt, że jedynym, kto może zagrozić PiS-owi jest sam PiS. W końcu nawet PO zaczęła pokładać nadzieje w Jarosławie Gowinie, jako potencjalnym kandydacie na Marszałka Sejmu lub premiera z woli opozycji. Jakie to znamienne, że trzeba szukać kogoś, w miarę możliwości, skutecznego w obozie wroga, bo samemu się takowego nie posiada.

Napisz do redakcji!

Masz ciekawy temat bądź chcesz, byśmy opisali historię albo zajęli się twoim problemem? Napisz do nas! Chętnie wspomnimy o tym w jednym z naszych artykułów.

Napisz do nas: Napisz
bądź autora artykułu wojciech.koziol@kijemwmrowisko.pl