fbpx
sobota, 27 listopada 2021 15:36
  • Ładowanie danych ...

Polska – z czym do świata? Położenie geograficzne. #2

6 miesięcy temu
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Wschód

Nizina Środkowoeuropejska i Nizina Wschodnioeuropejska to dwie olbrzymie „autostrady” Europy. Historycznie przez ten obszar maszerowały liczne armie we wszystkie możliwe strony. Aspekt ten nie jest nam obcy w naszej geografii. Śmiem twierdzić, że znamy go tak doskonale, że nasze społeczeństwo oraz co gorsza elity znajdują się w permanentnej traumie i letargu. Aktualnie kierunek zachodni, północny i południowy są relatywnie bezpieczne. Niemcy od końca drugiej wojny światowej znajdują się pod militarną dominacją Stanów Zjednoczonych, natomiast Czesi nie zapuszczają się już pod Kraków chyba, że jako turyści. Szwedzi zaś od czasów ostatniej wizyty nie wydają się nami szczególnie zainteresowani. Co powoli ulega zmianie. Biorąc to pod uwagę należy skupić się na kierunku wschodnim. Kierunek ten jest od wieków niezmiennie związany z bezpieczeństwem.

Źródło: autorstwa – Przemek Pietrak – https://globalquiz.org/en/quiz-image/eastern-europe-from-space/, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=45239001

Olbrzymia przestrzeń z jaką musimy się tu zmagać skłania nas do poszukiwania naturalnych barier, na których można się oprzeć. Jest to ogromne wyzwanie. Od czasu rozejmu w Andruszowie w 1667 roku (który przechylił szalę układu sił w regionie na rzecz Carstwa Rosyjskiego) Rzeczpospolita ma ograniczone możliwości. Zatem jeśli nie możemy brać pod uwagę gór Ural, jedynymi znaczącymi barierami geograficznymi pozostają dla nas rzeki. Stąd wzięła się hetmańska koncepcja oparcia polskich granic o linię rzeki Dźwiny oraz Dniepru (obecnie w granicach Łotwy, Białorusi oraz Ukrainy) z kluczowym zagadnieniem przesmyku Smoleńskiego.

Nie jest również wielką tajemnicą, iż uwarunkowania te były znane również naszym przodkom, którzy przez wieki byli gospodarzami tej przestrzeni. Historycznie był to obszar wielkiej rywalizacji Rzeczpospolitej Obojga Narodów oraz Carstwa, a później Imperium Rosyjskiego. Rywalizacja ta była i pozostaje do dziś niezmiennie bezpośrednią konsekwencją istniejącej, w tym regionie świata, geografii i jej tyranii. Państwo rosyjskie spoglądając na mapę konsekwentnie dążyło do okna na Europę i Świat – Bałtyku. Rzeczpospolita natomiast poszukiwała naturalnego oparcia granic na wschodzie. Myślenie o tym nie jest zatem przejawem awanturnictwa i imperializmu. Jest ono jedynie reakcją na istniejące już uwarunkowania. Realia w jakich się znajdujemy są w swej istocie dość proste. Kiedy Polska nie spogląda aktywnie na wschód, z owego wschodu przychodzi siła (historycznie w postaci mas piechoty rosyjskiej), która próbuje nas sobie podporządkować. Każde rozsądne kierownictwo państwowe musi brać to pod uwagę.

Rzeczpospolita Obojga Narodów, źródło: Wikimedia Commons

Warszawa nie jest z tego wyłączona. Chowanie głowy w piasek i ignorowanie istnienia wielkich przestrzeni na wschód od naszego państwa nie sprawi, że te przestrzenie znikną. Tak samo jak nie znikną odwieczne pytania w kwestii przyszłości i istnienia naszej ojczyzny. Czy Rosjanie będą próbować odbudować swoje imperium? Czy Polska może pozostać bierna opierając swoje bezpieczeństwo na Unii Europejskiej i NATO? Czy wojska NATO przybędą nam z realną pomocą? Na bazie swoich mniej bądź bardziej realnych obaw o bezpieczeństwo Federacja Rosyjska prowadzi konkretną i sformalizowaną politykę względem, nie tylko Ukrainy i Białorusi, ale na całym obszarze tak zwanych wielkich limotrofów. Dzieje się tak mimo, iż geograficznie znajdują się one poza obszarem państwa rosyjskiego. Czyżby zatem Rosja interesowała się obszarami geograficznymi należącymi do państw ościennych? Czyżby geografia Rosji wykraczała poza obecne granice polityczne? Pytanie wydaje się naiwne w odniesieniu do naszego wielkiego sąsiada. Przecież to oczywiste, że realizuje on swoje interesy narodowe. Realizowała je także pierwsza i druga Rzeczpospolita. Nowe pokolenia muszą się wreszcie obudzić na rzeczywistość położenia naszego państwa. Czas skończyć z błędnym postrzeganiem teraźniejszości wyłącznie przez pryzmat niepowodzeń przeszłości. Wyzwania są ogromne.

Odwagi.

Potrzeba w miejscu, nadzieja w męstwie, zbawienie w zwycięstwie.
Czyńcie swoją powinność!

Hetman wielki koronny i kanclerz wielki koronny Stanisław Żółkiewski
mowa do żołnierzy przed bitwą pod Kłuszynem w 1610 r.

Napisz do redakcji!

Masz ciekawy temat bądź chcesz, byśmy opisali historię albo zajęli się twoim problemem? Napisz do nas! Chętnie wspomnimy o tym w jednym z naszych artykułów.

Napisz do nas: Napisz
bądź autora artykułu tomasz.patralski@kijemwmrowisko.pl