fbpx
sobota, 27 listopada 2021 16:11
  • Ładowanie danych ...

Narciarska hucpa

11 miesięcy temu
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Nie milknie afera wokół wykluczenia polskiej kadry skoczków narciarskich z inauguracyjnego konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie. Kuriozum całej sytuacji zwiększył także pozytywny wynik na obecność koronawirusa dla fizjoterapeuty niemieckiej kadry, co jednak nie było przeszkodą do ich startu. Oliwy do ognia dolał fakt, że pozytywny wynik u Polaka był…fałszywy.
Foto:Grzegorz Momot /PAP

Cała polska siódemka zawodników: Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Maciej Kot, Andrzej Stękała, Aleksander Zniszczoł oraz Klemens Murańka zostali wykluczeni z udziału w poniedziałkowych kwalifikacjach w Oberstdorfie z powodu pozytywnego wyniku testu na koronawirusa u Murańki. Sytuacja jest jednak nie tyle dziwna, co po prostu idiotyczna. Wszyscy polscy zawodnicy otrzymali w ostatnich dniach same testy negatywne, zaś u Klemensa niedzielny test wyszedł „częściowo pozytywny”, jakkolwiek to brzmi.

Jakby tego było mało, również w kadrze niemieckiej pojawił się pozytywny wynik na covid, a mowa tu o fizjoterapeucie tamtejszych skoczków. Niemcy tłumaczyli się jednak, że nie miał on kontaktu z zawodnikami, co zdaniem każdego, kto zna się na tej dyscyplinie jest wręcz niemożliwe. Również zdaniem byłego fizjoterapeuty polskich zawodników (Rafała Kota) jest to teza „nie do obrony”.

Czara absurdów przelała się tuż po kwalifikacjach, gdzie okazało się, że jednak test u Klemensa dał wynik ujemny. Dlatego teraz mamy dwa wyjścia. Albo FIS i Niemcy pójdą po rozum do głowy i zorganizują ponowne kwalifikacje przed jutrzejszym konkursem albo mamy do czynienia z największym skandalem w tej dyscyplinie w ostatnich latach.

Napisz do redakcji!

Masz ciekawy temat bądź chcesz, byśmy opisali historię albo zajęli się twoim problemem? Napisz do nas! Chętnie wspomnimy o tym w jednym z naszych artykułów.

Napisz do nas: Napisz
bądź autora artykułu wojciech.koziol@kijemwmrowisko.pl